Żepiha o tym, co w życiu paraliżuje ją najbardziej - gupocie bez Ł w środku
Kategorie: Wszystkie | Kto pisze ten blog?
RSS
poniedziałek, 27 lipca 2009

Dzisiaj sobie uświadomiłam, że uwielbiam silnych mężczyzn i słabe kobiety. Tylko wkurza mnie, jak niektóre kobiety usilnie próbują stać się silnymi mężczyznami. A słabi faceci...no to już inna bajka. Ci mnie nieco żenują. I trochę rozczulają. I także ociupinkę rozśmieszają. Ale silne baby to jednak jest masakra. Nawet jak są silne, to niech chociaż udają, że są słabe.

ż.

18:10, aaaparaliz
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lipca 2009

Po siedmiu latach  z tym samym Chłopem zaczynam odczuwać rutynę. Szybko to czy późno? I czy ta rutyna mi się podoba czy nie? Jest jak ulubione buty, któych nie chcesz wyrzucić, bo są właśnie twoje i są ulubione, ale jednocześnie czujesz, że już lekko zalatują i może lepiej byłoby wymienić je na coś nowego. Albo zegarek, albo spodnie, albo poduszka...I tysiąc innych rzeczy, z którymi nie można się rozstać, bo są ulubione. Nie wiem, nie wiem. Można do butow włożyć liść herbaty i przestają zalatywać, wymienić pasek w zegarku i naszyć łatę na spodnie, a z Chłopem co można zrobić? Też naszyć łatę?

Porównywanie Chłopa do części garderoby jest niskie, wiem. Chodzi raczej o porównanie do czegoś, co się kocha dla samej istoty tego czegoś. I nie chce się, żeby to zniknęło, zmieniło się, stało się czymś innym.

 

...Kocham słuchać jak się myje....

 

ż.

20:23, aaaparaliz
Link Dodaj komentarz »